Każdy właściciel małej firmy zna ten moment. Kończysz pracę z klientem, sprzątasz stanowisko i zerkasz na telefon, widząc kolejną fakturę za oprogramowanie – za przywilej przyjmowania rezerwacji. Do tego dochodzi prowizja od części wizyt, która po cichu znika z Twojego zarobku, oraz opłaty za SMS-y z przypomnieniami, dzięki którym Twój kalendarz jest pełny.
Ciągle wracaliśmy do jednej niewygodnej prawdy: narzędzia, które mają pomagać małym firmom w rozwoju, często stają się dla nich ukrytym podatkiem. Zadaliśmy sobie więc proste pytanie: co musiałoby się stać, aby stworzyć porządny system rezerwacji, który dla firmy nie kosztuje nic? Nie okrojona wersja próbna. Nie haczyk, który blokuje najlepsze funkcje za paywallem. Po prostu za darmo.
Oto historia tego, jak do tego doszliśmy i co za tym stoi.
Problem z „darmowym” oprogramowaniem
Większość darmowego oprogramowania wcale nie jest darmowa. Jest darmowa do momentu osiągnięcia limitu, darmowa, jeśli nie przeszkadzają Ci reklamy, lub darmowa w zamian za Twoje dane. Nie chcieliśmy budować niczego takiego. Jeśli mówimy „za darmo”, chcemy, aby fryzjer, stylistka paznokci czy psi fryzjer mogli prowadzić na tym całą swoją działalność – stronę rezerwacji, depozyty, ochronę przed no_show, wszystko – i nigdy nie otrzymali od nas faktury.
Problem w tym, że prowadzenie systemu rezerwacji wiąże się z jednym realnym, nieuniknionym kosztem: wiadomościami tekstowymi. Potwierdzenie, gdy klient dokonuje rezerwacji. Przypomnienie dzień wcześniej, które zapobiega zapomnieniu o wizycie. Te SMS-y nie są dla nikogo darmowe – wysyłka kosztuje, i to właśnie ona sprawia, że „darmowe” aplikacje do rezerwacji stają się po cichu drogie. Większość platform rozwiązuje to, obciążając Ciebie, właściciela firmy, za każdą wiadomość. To ukryty koszt, o którym nikt nie mówi.
Pomysł, który zadziałał
Tu nastąpił przełom. SMS z przypomnieniem to w rzeczywistości nie Twój koszt – to usługa, która chroni wizytę Twojego klienta. To ona sprawia, że klient nie zapomina o terminie i nie traci swojego miejsca (a Ty nie tracisz zarobku). Co więc, gdyby osoba, która korzysta z przypomnienia, pokryła jego koszt?
Dokładnie tak działa Rexabook. Gdy klient dokonuje rezerwacji, płaci niewielką opłatę serwisową – 1,00 zł – która pokrywa koszt jego własnego potwierdzenia i SMS-ów z przypomnieniami. Jest to wyraźnie pokazane przy kasie jako „opłata serwisowa”, jest ona minimalna i szczerze mówiąc, większość ludzi nie zwraca na nią uwagi. Każdy wie, że SMS-y nie są darmowe, a kilka groszy, które gwarantuje, że wizyta dojdzie do skutku, wydaje się w pełni uczciwe.
Dla Ciebie wynik jest prosty: Rexabook nie kosztuje Cię nic. Brak miesięcznych opłat. 0% prowizji – nigdy nie pobieramy procentu od Twoich rezerwacji. Zachowujesz 100% tego, co zarobisz. Przypomnienia, które eliminują no_show, są opłacone. Wszystkie funkcje są w cenie.
Gdzie jest haczyk?
Często nas o to pytają, więc powiemy wprost: Twój klient płaci niewielką opłatę przy kasie, a ona trafia na pokrycie kosztów jego przypomnień. To wszystko. Żadnych ukrytych prowizji, żadnej wersji „premium” dla najważniejszych funkcji i żadnych rachunków na koniec miesiąca.
Uważamy, że bycie szczerym w tej kwestii jest kluczowe. Opłata serwisowa, która w widoczny sposób spełnia swoje zadanie – pokrywając koszty SMS-ów chroniących wizytę – jest uczciwa w sposób, w jaki niejasna „opłata platformowa” nigdy nie będzie.
Dlaczego za darmo, a nie po prostu tanio?
Rexabook mógłby kosztować kilka złotych miesięcznie i uchodzić za okazję. Nie zrobiliśmy tego z dwóch powodów.
Po pierwsze, „kilka złotych miesięcznie” to wciąż bariera. To kolejna subskrypcja, kolejny wydatek do uzasadnienia, kolejny powód, by odkładać decyzję na później. Darmowy plan całkowicie usuwa ten problem – możesz zacząć przyjmować rezerwacje jeszcze dziś, bez sięgania po kartę.
Po drugie, małe firmy to główny powód, dla którego to zbudowaliśmy. Niezależni przedsiębiorcy są mistrzami w swoim fachu, ale rzadko mają czas na administrację lub wolną gotówkę na oprogramowanie. Dostarczenie im systemu rezerwacji, który walczy z no_show i dba o klientów – bez zwiększania kosztów – jest tym, co naprawdę chcieliśmy osiągnąć. „Za darmo” to dla nas nie chwyt marketingowy; to nasza misja.
A jeśli nie chcesz darmowego planu?
Niektórzy właściciele firm wolą przyjmować płatności osobiście – gotówką lub własnym terminalem – zamiast pobierać je online. Jeśli to Twój przypadek, plan Pay As You Go jest stworzony właśnie dla Ciebie: nadal brak miesięcznych opłat, tylko 1,00 zł za rezerwację, doliczana do Twojego rachunku raz w miesiącu, zamiast do rachunku klienta przy kasie. Te same funkcje co w darmowym planie – po prostu koszt SMS-ów obciąża Twoją kieszeń, a nie klienta.
Inni po prostu wolą, aby ich klienci nie płacili żadnej opłaty, nawet najmniejszej – nawet takiej, która finansuje ich własne przypomnienia. To całkowicie zrozumiałe, dlatego stworzyliśmy plany: Starter i Pro, które pokrywają koszty SMS-ów w ramach stałej miesięcznej opłaty i pakietu wiadomości. Te same funkcje, inny sposób rozliczania kosztów – wybierz to, co Ci pasuje.
Jeśli jednak chcesz po prostu zacząć przyjmować rezerwacje, wyeliminować no_show i nie płacić nam za to ani grosza – to jest właśnie darmowy plan, gotowy, gdy Ty będziesz gotowy.
System rezerwacji, teraz za darmo
Brak miesięcznych opłat, 0% prowizji, wszystkie funkcje w cenie. Przekonaj się sam.
Zacznij za darmoKarta nie jest wymagana. Konfiguracja w mniej niż 4 minuty.